Imieniny obchodzą: Augustyn, Celestyn, Iwo, Mikołaj, Pękosław, Piotr, Potencjana
Do końca roku pozostało 227 dni

02

Cze

Chmielewska ? witaminy dla duszy!

Zażywana regularnie działa na czarne myśli, cellulitis i pryszcze. Działania uboczne ? uniesione kąciki ust (często utrzymujące się długo po odstawieniu) i niekontrolowane chichotanie.  

Joannę Chmielewską odkryłam zupełnym przypadkiem lata całe temu. Byłam na etapie sukcesywnego zczytywania biblioteczki brata mojego ojca i właśnie pożerałam półkę z kryminałami.

Tak trafiłam na ?Boczne drogi?, które ubawiły mnie do łez. Charakterystyczne, siermiężne lata siedemdziesiąte, razem z plastikowymi ceratami na stole w kuchni, saturatorami z wodą sodową i zdobywaniem papieru toaletowego, przedstawione przez pryzmat wakacyjnej wyprawy zupełnie pokręconej rodzinki. Z kryminalnym dreszczykiem w tle, okraszone specyficznym humorem pani Joanny. Wszystko to sprawia, że do dzisiaj nie potrafię opanować uśmiechu na wspomnienie tej książki.
? - Pokaż wreszcie to coś, co znalazłaś - zażądała Lucyna. - Może się czegoś dowiemy. - Chyba trzeba ostrożnie, żeby nie zatrzeć odcisków palców? - powiedziała niepewnie ciocia Jadzia, oczytana w kryminalnych powieściach. Wyjaśniłam jej, że z tymi odciskami to jest zawracanie głowy, ale na wszelki wypadek zachowałam ostrożność. Portmonetka zawierała sześć pojedynczych złotówek i złożony kawałek bibułkowej serwetki, ciasno wetknięty pod złotówki. Rozłożyłyśmy go na stole. Narysowana była na nim długopisem mapka...?

Potem już poszło lawiną ? przeczytałam wszystko, co Pani Joannie udało się przez lata wyprodukować i za każdym razem potrafiła mnie ubawić.

 
  

W ?Całym zdaniu nieboszczyka?, na dobry początek uprowadziła się za pomocą międzynarodowej szajki. Potem już było z górki - płynęła super jachtem przez Atlantyk, wykorzystując kłębek akrylu jako autopilota, uciekała z francuskich kazamatów za pomocą szydełka, a za pomocą tłuczka do mięsa wyszła obronną ręką z zasadzki?

? - Muszę z Tobą porozmawiać! - wrzasnęłam rozpaczliwie do gliny po angielsku, wydzierając się równocześnie z rąk trzymającego mnie łobuza. Łobuz dziwnie łatwo popuścił. Policjant nie patrzył na mnie, tylko gdzieś za moje plecy. - Tak, oczywiście, ale musimy stąd wyjść - powiedział jakby z lekkim roztargnieniem. Obejrzałam się do tyłu i zobaczyłam cały tabun policji w mundurach. W tym momencie dopadnięta przeze mnie glina obróciła mnie nagle na powrót tyłem do przodu i zatkała mi twarz ręką w czymś, jakby wielkiej, miękkiej rękawicy. Towarzyszący osobnik znów złapał mnie za górne kończyny razem z torbą i siatką. Poczułam znany zapach, który mi się w jakiś sposób skojarzył ze szpitalem. - Narkoza!... - pomyślałam w osłupiałym popłochu. - Nie oddychać!!!  I prawdopodobnie odetchnęłam.?

      Kolejny był ?Lesio?, powieść o najbardziej niedoskonałej zbrodni w historii kryminalistyki, w której Lesio Kubajek postanowił sobie, że zamorduje personalną, ale wredny los podstawiał mu co rusz nogę.

 ?W odległości kilkudziesięciu metrów od niego stał doskonale
 
oświetlony dwiema latarniami autentyczny, różowy słoń. Na twarzy Lesia pojawił się wyraz bezgranicznego przerażenia. Mniej więcej zdawał sobie sprawę z tego, co czynił przez całe popołudnie i wieczór, i nagle pojął, że oto ma skutki. Halucynacje! Delirium tremens! I to nie nędzne myszki, króliki, nietoperze, ale od razu słoń!... I to jaki?! Różowy!!!... Lesio zamknął oczy na długą chwilę, a potem je ostrożnie otworzył. Słoń stał nadal. Lesio powtórzył operację z oczami. "- Zgiń, przepadnij! - powiedział ze zgrozą zduszonym głosem. - A kysz! A kysz!" W odpowiedzi na zaklęcie nastąpiło coś strasznego. Skądś z ciemności napłynęły nagle ciche dźwięki charlestona. Słoń poruszył uszami, podniósł nieco trąbę i, przestępując z nogi na nogę, najwyraźniej w świecie zaczął tańczyć!..?

 
?obejrzałam się w lustrze porządnie, dokładnie i z lekkim obrzydzeniem(?) Oceniłam się obiektywnie i bezlitośnie, (...) jaki by ze mnie nie tryskał intelekt, osobowość, oraz inne ukryte zalety, nie może się facet zakochać nie tylko na śmierć, ale nawet na lekką grypę??

Joanna Chmielewska pisze nie tylko kryminały dla dorosłych. Stworzyła również postacie Tereski i Okrętki ? dwóch szalonych nastolatek (?Zwyczajne życie? , Ślepe szczęście?) oraz Pawełka i Janeczki ? pary bliźniaków   o niesamowitych pomysłach (?Wielkie zasługi? , ?Nawiedzony dom?).

O książkach pani Chmielewskiej mogłabym jeszcze długo opowiadać, ale najlepiej je po prostu przeczytać! Zachęcam , zachęcam i jeszcze raz zachęcam. Laughing









Joanna Chmielewska, właśc. Irena Kühn ? autorka powieści sensacyjnych, kryminalnych, komedii obyczajowych, a także książek dla dzieci i młodzieży, z zawodu inżynier architekt.

1964  Klin (ekranizacja "Lekarstwo na miłość", reż. Jan Batory)
1966 Wszyscy jesteśmy podejrzani
1969 Krokodyl z Kraju Karoliny
1972 Całe zdanie nieboszczyka
1973 Lesio
1974 Zwyczajne życie
1974 Wszystko Czerwone
1975 Romans wszechczasów
1976 Większy kawałek świata
1976 Boczne Drogi
1977 Upiorny legat (ekranizacja "Skradziona kolekcja", reż. Jan Batory)
1979 Studnie przodków
1979 Nawiedzony dom
1981 Wielkie zasługi
1983 Duch (wydany później, po lekkiej zmianie, wraz z kilkoma innymi opowieściami jako Ślepe szczęście)
1988 Skarby
1989 Szajka bez końca
1990 Dzikie białko
1991 2/3 sukcesu
1992 Wyścigi
1992 Ślepe szczęście
1993 Tajemnica
1993 Wszelki wypadek
1993 Drugi wątek
1993 Florencja, córka Diabła
1993 Zbieg okoliczności
1994 Jeden kierunek ruchu
1994 Autobiografia
1995 Lądowanie w Garwolinie
1996 Duża polka
1996 Dwie głowy i jedna noga
1996 Wielki diament
1996 Jak wytrzymać z mężczyzną
1996 Jak wytrzymać ze współczesną kobietą
1997 Hazard
1997 Krowa niebiańska
1998 Harpie
1998 Złota mucha
1999 Depozyt
1999 Najstarsza prawnuczka
2000 Przeklęta bariera
2000 Książka poniekąd kucharska
2001 Trudny trup
2001 Jak wytrzymać ze sobą nawzajem
2002 (Nie)boszczyk mąż
2002 Pech
2003 Babski motyw
2003 Bułgarski bloczek
2004 Kocie worki
2005 Mnie zabić
2005 Przeciwko babom!
2005 Zapalniczka w antologii Trupy Polskie
2006 Krętka blada
2006 Autobiografia, tom 6 - Stare próchno
2007 Zapalniczka (Rozwinięcie opowiadania Zapalniczka, wydanego w 2005 roku w zbiorze opowiadań Trupy Polskie)
2007 Rzeź bezkręgowców
2008 Autobiografia, tom 7 - Okropność


 

Neshka

Komentarze

Pokaż/Ukryj formularz Proszę o zalogowanie w celu komentowania artykułu!
 
Kobiety Online
Ostatnia wiadomość: 1 dzień, 13 godzin temu
  • Krystyna : Warzywa posadzone a tu dzisiaj w Rybniku - 2 przymrozek , ciekawe czy moje ogórki to przeżyją .
  • kasik : Ja do Alak zumba to nie podstawka do tańczenie , jak jesteś ciekawa to zapraszam do teatry naszego tam są zajęcia z zumby .Fajna sprawa ja już trochę trenuję .Kilogramy tracę fajnie jest
  • Alak : Zumba to chyba taka podstawka do tańczenia przed telewizorem albo , sama nie wiem
  • gosik : Jeśli któraś wie jak jest na zumbie to proszę o info bo chciałabym iść ale nie wiem z czym się to je
  • Krystyna : Tylko nazywane Mazurami a nie Morskie oko natomiast Morskie Oko to dzielnica Marklowic z fajnym widokowym miejscem także polecam
  • Krystyna : Gosiu faktycznie urocze i bardzo zadbane miejsce w lesie w Kamieniu
  • gosik : Dla małych chłopaków nie lada atrakcją będzie I Festyn Historyczny OBROŃCY NASZEJ ZIEMI
  • gosik : Morskie Oko nie w Zakopanem tylko w Kamieniu
  • Marta8 : Pierwszy ciepły i długi weekend może jakaś wycieczka rowerowa będzie gdzie warto pojechać w Rybniku .
  • gosik : Ja bilety mam kupione może i dużo bo 80 zł ale naprawdę warto

Zaloguj/Zarejestruj się!




Przedstawiamy
Forum
Nadchodzące imprezy
Premiery kinowe i dvd
Redakcja   |    Mapa strony   |    Reklama w serwisie   |    Napisz do nas   |    Zostań redaktorem

Siedziba redakcji:
44-200 Rybnik, ul. Miejska 13
tel. +48 32 4210605, +48 661 968 230
Kontakt: redakcja@kobieta.rybnik.pl
Usługi detektywistyczne- zdrada - najlepsza cena.
kobieta.rybnik.pl