Imieniny obchodzÄ…: Augustyn, Celestyn, Iwo, MikoÅ‚aj, PÄ™kosÅ‚aw, Piotr, Potencjana
Do koÅ„ca roku pozostaÅ‚o 227 dni

21

Maj

Zielona Wyspa
Niniejszy tekst nie ma w założeniu być kolejnym przewodnikiem po Zielonej Wyspie, czy też katalogowym zbiorem suchych faktów na temat. Bardziej wspomnieniami osoby, która pokochała najpierw irlandzką kulturę poprzez muzykę i taniec a gdy już ziściła swoje marzenie i w końcu odwiedziła ten kraj, zachwyciła się jego pięknem i ludźmi. Irlandia kojarzy nam się głównie ze skoczną muzyką i specyficznym rodzajem tańca, z kolorem zielonym, piwem Guinness oraz w ciągu ostatnich kilku lat również z polską emigracją. Właśnie w największych miastach, takich jak Dublin, Cork, Limerick, czy Galway można spotkać najwięcej rodaków. Jednak pomimo tego, że każde z tych miast oferuje sporo atrakcji turystycznych, najcudowniejsze miejsca można znaleźć poza nimi. Oczywiście nie mam zamiaru umniejszać znaczenia na przykład Dublina i jego zabytków, uliczek oraz parków - browary Guinnessa, St. Stephen's Green, Trinity College, to zdecydowanie miejsca które warto odwiedzić, nie wspominając o tradycyjnym, irlandzkim pubie. Tego wszystkiego jednak dowiemy się z dostępnych w sprzedaży przewodników a dla mnie największym przeżyciem było znalezienie miejsc o których nie wspominają w tego typu wydawnictwach. Klify o wschodzie i zachodzie słońca, stare, zapomniane celtyckie cmentarze i tysiącletnie kościoły, wieże mieszkalne i solidne zamczyska, urocze zakątki oraz niezapomniane widoki. A wszystko otoczone zielonymi polami, na których pasą się owieczki.


 

Dlatego polecam wybranie się poza obręb wielkomiejskiej cywilizacji i odwiedzenie Zielonej Wyspy takiej, jaka zachowała się w małych miasteczkach i na wsiach. Dokonać tego najwygodniej jest wypożyczając samochód. Koszt takiego przedsięwzięcia nie jest wysoki. Firmy udostępniające auta z reguły na weekend oferują rewelacyjne promocje. Wystarczy przyjść z prawem jazdy i kartą kredytową (nawet zwykłe karty bankomatowe mogą działać - przypadek znany z autopsji :-)). Dla 3-osobowej rodziny mały samochód typu Ford Fiesta można mieć od piątku popołudnia do poniedziałku rana za około 70 euro (nie wliczając kosztów paliwa). Co prawda w Irlandii obowiązuje ruch lewostronny, ale dość szybko można się do niego przyzwyczaić. Jeśli obawiamy się kierowania "po lewemu" zawsze można wybrać się na wycieczkę z mężczyzną pod pachą i obsadzić go w roli kierowcy - na pewno potraktuje to jak wyzwanie, a możliwość pochwalenia się po powrocie kolegom o jeździe na angielską modłę, na pewno doda mu odwagi. ;-) Dla ostrożnych przewidziano możliwość wykupienia dodatkowo ubezpieczenia samochodu, które chroni nas przed ewentualnymi stłuczkami. Jeżeli nie podróżujemy z mężczyzną a mimo wszystko nie chcemy odważyć się na jazdę po lewej stronie, Irlandia oferuje dobrze rozwiniętą sieć połączeń autokarowych i autobusowych - na pewno dostaniemy się w okolice na których nam zależy z każdego końca wyspy (http://www.buseireann.ie - bilety można zamawiać przez internet).

Po wyjechaniu z miasta krajobraz diametralnie się zmienia. Nie dość, że w całej Irlandii praktycznie nie ma bloków mieszkalnych, wszystko to same domki, to w dodatku jak okiem sięgnąć pola poprzecinane są niskimi murkami, które pełnią między innymi rolę ochronną, aby wiatr nie wywiewał zasiewów na miedzę sąsiada. Im dalej na zachód, tym bardziej zielono i malowniczo (2).

 



Jadąc samochodem polecam spróbować zjechać z autostrady i część podróży odbyć bocznymi drogami - praktycznie w każdym miasteczku i wiosce warto zwiedzić lokalny cmentarz (3).

 














Piękne, celtyckie krzyże i specyficzny sposób opisywania nagrobków dodaje uroku. Niejednokrotnie natrafić można na kilkusetletnie ruiny kościołów, które stoją zapomniane w cienistych zakątkach - w Polsce zapewne otrzymałyby rangę zabytku klasy zerowej a tam to niemalże powszechność.

Obowiązkowo zobaczyć należy słynne Klify Moheru. W tym celu należy udać się do miejscowości Doolin na zachodnim wybrzeżu, skąd już tylko parę kilometrów dzieli nas od zapierających dech w piersiach widoków (4, 5).

   












Doolin ponadto znane jest z trzech najsłynniejszych w całej Irlandii pubów muzycznych. Jeśli mamy więcej czasu, polecam przejść się do miejscowej przystani i przepłynąć promem na wyspy Aran, a szczególnie największą z nich - Inishmore. Dopłynąć tam można również z Galway. Niezapomniane wrażenia gwarantowane. Myślę, że ujrzeć znaczy więcej niż tysiąc słów (6, 7).

   













Jeśli chodzi o noclegi, najtańsze można znaleźć w hostelach już za około 16-20 euro od osoby. Warunki w nich są spartańskie, przypominające polskie chatki studenckie, jednak klimat i atmosfera rodzinności w tych miejscach są jednorazowe. Bardziej wymagający turyści mogą znaleźć zakwaterowanie w lepszych schroniskach (ok. 30 euro), pensjonatach (25 - 70 euro) lub hotelach (80 euro wzwyż za nocleg od osoby).

Dla tych, którzy chcieliby przy okazji wizyty w Irlandii posmakować trochę Szkocji, definitywnie polecam wybrać się na wycieczkę w góry Wicklow. Autobusy odjeżdżają codziennie z Dublina i okolic a więcej informacji można uzyskać na stronie internetowej http://www.wildwicklow.ie. Po drodze odwiedzamy wytwórnię tkanin, następnie Glendalough, czyli dolinę dwóch jezior (8),

 

przechodzimy kawałek szlakiem turystycznym obok najstarszego zachowanego kościoła w Irlandii (murowany, ma ponad 1000 lat) oraz zaliczamy Sally Gap Adventure, czyli o tym jak Irlandia udaje Szkocję. Zwiedzamy tereny parku narodowego, gdzie kręcono między innymi filmy Braveheart, Maria królowa Szkotów, Elizabeth oraz kilka innych znanych produkcji (9).
 

Pisać i opowiadać w ten sposób o różnych miejscach Zielonej Wyspy można całymi dniami. Nie chcę zanudzić czytelniczek - mam nadzieję, że ten tekst przynajmniej zachęcił do odwiedzenia kraju, gdzie piwo ma niepowtarzalny smak a owce potrafią beczeć z przytupem. :-)

Na zakończenie może jeszcze troszkę o samych Irlandczykach. Rdzenni mieszkańcy wyspy są pogodni, uśmiechnięci i bardzo życzliwi. Uwielbiają opowieści, przesiadywanie w barach i dobrą muzykę. Szczególnie życzliwość widać poza metropoliami. Nagminnie zdarza się, że mijana na ulicy osoba po prostu się do nas uśmiechnie. Jadąc samochodem przez mniejsze wioski zauważymy, że mijani kierowcy pozdrawiają nas ruchem ręki takim, jak u nas dziękuje się za wpuszczenie kogoś na pas, albo ustąpienie pierwszeństwa. Nawet w centrum Dublina zdarzy się, że gdy stoimy na chodniku z mapą miasta i nie za bardzo wiemy w którą stronę się udać, przypadkowy przechodzień podejdzie i zapyta, czy nie potrzebujemy pomocy. Niejednokrotnie można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy na temat na przykład tego, na co akurat spoglądamy a co wydaje się zwykłym domem, o którym nie wspomniano w żadnym opracowaniu turystycznym.


1 - Dublin wieczorem
2 - Takich zakątków w Irlandii jest wiele
3 - Panorama wiejskiego cmentarza wraz z ruinami kościoła
4 - W drodze na Klify Moheru
5 - Klify Moheru o zachodzie słońca
6 - Niedaleko Doolin, o świcie
7 - Wyspy Aran - Inishmore
8 - ZakÄ…tek niedaleko Glendalough
9 - Panorama gór Wicklow oraz Sally's Gap


J.A.B.
(zamieszczone zdjęcia pochodzą z prywatnych zbiorów autora)

Komentarze

Pokaż/Ukryj formularz Proszę o zalogowanie w celu komentowania artykułu!
 
Pozostałe artykuły
Najczęściej czytane
Kobiety Online
Ostatnia wiadomość: 1 dzień, 14 godzin temu
  • Krystyna : Warzywa posadzone a tu dzisiaj w Rybniku - 2 przymrozek , ciekawe czy moje ogórki to przeżyjÄ… .
  • kasik : Ja do Alak zumba to nie podstawka do taÅ„czenie , jak jesteÅ› ciekawa to zapraszam do teatry naszego tam sÄ… zajÄ™cia z zumby .Fajna sprawa ja już trochÄ™ trenujÄ™ .Kilogramy tracÄ™ fajnie jest
  • Alak : Zumba to chyba taka podstawka do taÅ„czenia przed telewizorem albo , sama nie wiem
  • gosik : JeÅ›li któraÅ› wie jak jest na zumbie to proszÄ™ o info bo chciaÅ‚abym iść ale nie wiem z czym siÄ™ to je
  • Krystyna : Tylko nazywane Mazurami a nie Morskie oko natomiast Morskie Oko to dzielnica Marklowic z fajnym widokowym miejscem także polecam
  • Krystyna : Gosiu faktycznie urocze i bardzo zadbane miejsce w lesie w Kamieniu
  • gosik : Dla maÅ‚ych chÅ‚opaków nie lada atrakcjÄ… bÄ™dzie I Festyn Historyczny OBROŃCY NASZEJ ZIEMI
  • gosik : Morskie Oko nie w Zakopanem tylko w Kamieniu
  • Marta8 : Pierwszy ciepÅ‚y i dÅ‚ugi weekend może jakaÅ› wycieczka rowerowa bÄ™dzie gdzie warto pojechać w Rybniku .
  • gosik : Ja bilety mam kupione może i dużo bo 80 zÅ‚ ale naprawdÄ™ warto

Zaloguj/Zarejestruj siÄ™!




Przedstawiamy
Forum
NadchodzÄ…ce imprezy
Premiery kinowe i dvd
Redakcja   |    Mapa strony   |    Reklama w serwisie   |    Napisz do nas   |    ZostaÅ„ redaktorem

Siedziba redakcji:
44-200 Rybnik, ul. Miejska 13
tel. +48 32 4210605, +48 661 968 230
Kontakt: redakcja@kobieta.rybnik.pl
pensjonat, noclegi kudowa zdrój w górach stołowych.
kobieta.rybnik.pl