Â
Dopiero książka Allana i Barbary Pease zburzyła ten obraz. Przyglądam się wszystkiemu z ich punktu widzenia i widzę sens w niektórych postawionych przez nich tezach. Według nich to nasza biologia, geny i hormony w dużej mierze odpowiadają za nasz sposób myślenia, nasz stosunek do świata i zachowanie.
Taki pogląd tłumaczy wiele różnych zachowań, ale może jest to jakaś pułapka myślowa i za jakiś czas spojrzymy na te rewelacje z przymrużeniem oka, tak jak teraz patrzymy na staruszka Freuda. Przewrocił do góry nogami myślenie w swoim czasie, wyzwolił tabu. I jak na owe czasy była to rewolucja myślowa.
To, co zupełnie nowe w koncepcji Freuda, to przełożenie kategorii etycznych na medyczne.
Co daje jakąś wolność od odpowiedzialności. O ile łatwo mi się pogodzić z tym że na mój los może mieć wpływ przeznaczenie, los, fatum, siła wyższa o tyle trudno mi się pogodzić z tym że odpowiada za to moja biochemia.
Jednocześnie mogę sobie darować pewne słabostki i zrozumieć dlaczego mam problem z mapami i za każdym razem zastanawiam się która prawa?????!!!
Allan i Barbara Pease w swojej książce "Dlaczego mężczyżni nie słuchają, a kobiety nie umieją czytać map" tłumaczą wiele zachowań, ale co ważne dla nas kobiet - tłumaczą sposób myślenia i postępowania mężczyzn.
Dziewczyny przeczytajcie, nie tylko po to by zrozumieć swojego partnera - jego sposób myślenia, reagowania na stres, okazywania uczuć, ale także
po to by zrozumieć siebie, pogodzić się z porażkami, odkryć do czego macie większe predyspozycje.
Aby odkryć co nas kobiety uszczęśliwia. Autorzy postawili następującą tezę "Dziewczęta pragną więzi i współpracy, chłopcy - władzy i pozycji (...)
Mimo najlepszych chęci rodziców, aby wychować chłopców i dziewczynki w ten sam sposób, różnice budowy mózgu zdecydują o ich wyborach i zachowaniach.(...)
Chłopców interesuje działanie różnych przedmiotów, a dziewczęta - ludzie i więzi"
Co o tym sÄ…dzicie?
B.Z.
Komentarze